A teraz zaśpiewajmy naszą ulubioną piosenkę! Raz dwa, razdwatrzy, pięćsześćsiedem, osiem!
Skoro zacząłem dość żywiołowo i z brakiem jakiegokolwiek sensu to trzymajmy się tej konwencji. Trochę nie lubię pisać pierwszych postów wyjaśniających, jakiego materiału można będzie się spodziewać w przyszłości, ale jak trzeba, to trzeba. Coś mi się wydaje, że będzie sporo o graniu i jego pochodnych. W przeważającej mierze o starych konsolach, wielkich pikselach, dziwnych peryferiach i ogólnopojętej historii. Spokojnie, o nowościach na pewno też nie raz się coś pojawi. Przy okazji pewnie będę się czepiał, czy nawet toczył pianę. Bo lubię.
Możecie liczyć na tekst pisany, statyczne obrazki, ruchome obrazki, a jak ogarnę sytuację to może i uruchomię regularny stream (ale nie na Twitchu, bo śmierdzi). A kto wie, może i jakieś jutubowe szorty kiedyś się tu pojawią.
Jeżeli jeszcze was nie przekonałem, na zachętę dodaję screen cycatej pani ze sterczącymi sutami. Scenę później pokazuje je nawet bez opakowania. Jeżeli nie wiecie z jakiej to gry, to pewnie za jakiś czas się dowiecie.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz